Mynbruje

Mynbruje_ramka_fiolet

Mynbruje, rys. Ajsaf

Mynbruje stoi po stronie niesłusznie oskarżonych, tych, których prawo porzuciło i tych niezrozumianych przez społeczeństwo. Jest bardzo zajętą Pasją ponieważ Dawcy Imion zajmują szczególne miejsce we wszechświecie będąc często ślepymi na prawdę i niezdolnymi do zrozumienia.

Ideały

Sprawiedliwość, współczucie, empatia, prawda.

Typowy wygląd

Zwykle pojawia się jako stary mężczyzna lub kobieta dowolnej rasy.

Typowe elementy

Waga szalkowa, katowski topór, gwiazdy, wygodne miejsce do odpoczynku.

Moce

Mynbruje umie czytać w myślach, łagodzić cierpienie innych, dostrzegać niejasne wskazówki oraz podróżować po myślach Dawców Imion, przeskakując pomiędzy ich umysłami na dystansie pięćdziesięciu mil.

Głosiciele Mynbruje

Głosiciele Mynbruje noszą skromne szaty, czasem wręcz żebracze, żeby pokazać, że nie dbają o prestiż czy status społeczny. Naśladują swoją Pasję poświęcając życie szukaniu prawdy i sprawiedliwości. Poświęcają wszystkie swoje wysiłki żeby przywrócić równowagę w życiu i w społecznościach, pracując nad tym, żeby pokazać kryminalistom błędy na ich życiowej ścieżce, pomagając społeczeństwom zaprowadzać sprawiedliwość ze współczuciem oraz oczyszczając imiona fałszywie oskarżonych.

Głosiciele Mynbruje służą swojej Pasji na wiele sposobów. Niektórzy pracują w cytadelach, miastach i wioskach jako sędziowie. Inni podróżują przez Barsawię losowo lub według wyznaczonej trasy orzekając w sporach i naprawiając niesprawiedliwość. Wszyscy szanują słowo Głosiciela Mynbruje i traktują je jak prawo. Często podróżują z Adeptami i Magami traktując ich jako ochronę przeciwko tym którzy chcą uniknąć sprawiedliwości i są gotowi zabić żeby to zrobić.

Przykładowe akty wiary

Ukoić cierpienie fałszywie oskarżonego (mały), ujawnić oszustwo (średni), udowodnić winę lub niewinność oskarżonego (duży), odkryć i zdemaskować spisek mający na celu zamordowanie króla lub innej, wysoko urodzonej, osoby (epicki).

Moce Głosiciela

Ukojenie cierpienia, wzmocnienie percepcji, wyczucie emocji.

Pomysły na przygody

Ostatnie życzenie – podczas jednej ze swoich podróży bohaterowie są świadkami nierównej walki, grupa bandytów katuje starego krasnoluda. Zapewne drużyna rzuci się na ratunek i, choć nie będzie łatwo, w końcu odeprze atak. Niestety krasnolud jest umierający i nie da się mu pomóc. Prosi bohaterów żeby dostarczyli niezwykle ważne dokumenty, które wiózł do niewielkiego miasteczka. Burmistrz owej osady, według umierającego, zdobył swoje bogactwo zabijając swoich przyjaciół i odbierając im ich dobra. Dokumenty to ostatnia wola zabitych i dziennik jednego z nich, w którym opisuje odnaleziony kaer oraz wyjawia swoje podejrzenia, że ich towarzysz może ich zdradzić. Ponieważ wydarzenia te miały miejsce w kaerze, nikt nie poddał w wątpliwość jego opowieści o źle, z którego macek ledwie sam uszedł z życie, a które zabiło jego towarzyszy. Pozornie proste zadanie nie jest jednak tak banalne, jak się początkowo wydaje. Część bandytów nadal będzie próbowała nie dopuścić, żeby dokumenty dotarły do miasteczka. Zaś na miejscu okaże się, że burmistrz trzyma w kieszeni większość miasta, zaś rodziny jego pomordowanych przyjaciół są w mniejszości i nikt nie chce ich słuchać. Co więcej, jeśli zaczną mówić o dokumentach, zaczną być zabijani. Ponadto, co potwierdzają rodziny ofiar, w kaerze nie było nikogo więcej prócz tej drużyny. Skąd więc wzięły się dokumenty? Jakim cudem trafiły do miasteczka? I kim jest tajemniczy krasnolud, który przekazał je bohaterom? Czyżby sama Mynbruje postanowiła zaprowadzić sprawiedliwość rękami poszukiwaczy przygód? Czy bohaterowie podejmą trud udowodnienia zbrodni?

Ofiara – gdzieś na dalekich rubieżach znajduje się niezwykle bogata, niewielka wioska skrywająca mroczną tajemnicę. Gdy Pogrom szalał w Barsawii jednemu z Horrorów udało się częściowo przeniknąć kaer, w którym schronili się mieszkańcy i zaczął ich dręczyć. Żeby ocalić życie mieszkańcy zaczęli składać krwawe ofiary. Pogrom się skończył ale tradycja pozostała, zapewniając wiosce opiekę tajemniczego „przyjaciela”, który zablokowany gdzieś w czeluściach starego kaeru, wciąż syci się ofiarami. Władze wsi, kilka wtajemniczonych osób, nagminnie ścigają prawdziwe i domniemane przestępstwa, które pokazowo karzą karą śmierci. Ci, którym się to nie podoba wpadli na pomysł sprowadzenia do wioski Głosiciela Mynbruje, by ten dopilnował sprawiedliwych wyroków. Niestety każdy Głosiciel, którego uda im się po kryjomu sprowadzić do wsi, ginie w tajemniczych okolicznościach. Bohaterowie spotykają na swojej drodze szaleńca. Budzący litość Głosiciel Mynbruje błąka się samotnie niepewny gdzie jest i dokąd zmierza. Czasem mówi do rzeczy a kiedy indziej bredzi od rzeczy. Szybko się jednak okazuje, że staruszek nie jest do końca szalony. Doskonale potrafi wyczuwać zło drzemiące w sercach Dawców Imion oraz dostrzegać echa ich czynów z przeszłości. Co się stanie kiedy, wraz z drużyną, dotrze do owej wioski? Jak zachowają się bohaterowie, kiedy starzec przerazi się rządzących i zacznie bredzić o krwawych ofiarach? A co jeśli któryś z naszych bohaterów dopuści się zbrodni, za którą karze się śmiercią i rządzący postanowią zrobić wszystko, by wykonać wyrok?

Głosiciele – bohaterowie zatrzymali się w spokojnym, dostatnim miasteczku. Przybyli do niego akurat w momencie, kiedy w karczmie, jedynej w osadzie, odbywał się proces. Sędzią jest Głosiciel Mynbruje, osoba szanowana i lubiana. Proces jest trudny i na pewno nie zostanie rozstrzygnięty od razu. Na wyrok trzeba będzie poczekać do następnego dnia. Widać jednak, że mieszkańcy mają zaufanie do sędziego i będą czekać na rozstrzygnięcie procesu pewni, że wyrok będzie sprawiedliwy. Nagle w miasteczku pojawia się osoba podająca się za Głosiciela Mynbruje, w dodatku z miejsca twierdzi, że ów sędzia jest oszustem i nie podąża za ideałami Pasji. Który z nich jest prawdziwym Głosicielem a który oszustem? A może jeden z nich słucha podszeptów Horrora? A jeśli oskarżony jest niewinny? Tylko szlachetni bohaterowie mogą rozwikłać tą zagadkę.

Dobro wraca – gdzieś na szlaku bohaterowie trafiają na grupkę Dawców Imion. Są wychudzeni, wygłodzeni, przestraszeni. Ich wioskę napadli łowcy niewolników, kogo dopadli wzięli do niewoli a zabudowania spalili. Nieliczna grupa ocalałych błąka się po pustkowiach nie wiedząc dokąd iść. Wśród nich znajduje się starzec/staruszka, który zwykle trzyma się na uboczu ale chętnie rozmawia z bohaterami. Jeśli ci zdecydują się odprowadzić pozbawionych schronienia Dawców Imion do cywilizacji starzec będzie się trzymał blisko nich. Doskonale zna mieszkańców, włącznie ze szczegółami, na które zwykle nie zwraca się uwagi („Mały, jasnooki Jessar. To on podprowadził Ci ciastka z torby. Ale nie złość się na niego. Porozmawiaj z jego matką. Tylko nie z jej mężem. Co? Nie, to nie jego ojciec. Nie wiedziałeś? Ma oczy po ojcu, a Seris ma brązowe.”). Będzie pomagał bohaterom w podróży i ostrzegał przed niebezpieczeństwem („To nie są kupcy. W wozach mają kajdany. Stąd słychać jak brzęczą.”). Gdy grupka zostanie odprowadzona w bezpieczne miejsce staruszek może dać bohaterom niezwykle cenną wskazówkę dotyczącą ich aktualnej misji. Tylko dlaczego, kiedy chcą się z nim pożegnać przed odejściem, okazuje się, że nikt z ocalonych go nie zna, i wręcz twierdzi, że nikt taki z nimi nie wędrował?

Skazany – sprawa jest prosta. Gracze złapali mordercę niemalże na gorącym uczynku. Odstawili go do władz terroryzowanego mordami miasteczka i zgarnęli nagrodę. Sprawa wydaje się zakończona, przynajmniej do momentu, w którym pojawia się miejscowy Głosiciel Mynbruje, który twierdzi, że nie widzi winy w oskarżonym. Gracze powinni się poczuć skołowani. Jak to nie widzi winy, skoro złapali go na gorącym uczynku? Niech Głosiciel stawia pytania. Nich gracze zaczną się zastanawiać. Dlaczego zabijał? Jak powiązane są ofiary? Dlaczego uparcie milczy i odmawia odpowiedzi i nie chce się bronić? A co jeśli nie miał wyboru i ktoś lub coś go do tego zmusiło? Gdzie kryje się prawdziwe zło? Jeśli gracze będą się upierać przy swoim niech oskarżony zostanie stracony. Tylko, że tuż po egzekucji ktoś znów zabił. Może jednak Głosiciel miał rację i właśnie zginął niewinny człowiek? Czy gracze uciekną przed odpowiedzialnością czy spróbują znaleźć prawdziwego mordercę?

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Mynbruje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s